Śpiewacy, instrumentaliści i dyrygenci obserwują zdumiewające rezultaty treningu opartego na koncepcjach Tomatisa. Autorzy: Roberta Prada i Francis Keeping, publikacja w Giornale della musica, luty 2008.

Staż treningu słuchania trwa tradycyjnie około trzydziestu dni — codzienne sesje po dwie godziny, ułożone w czterech półgodzinnych częściach. Uprzedzamy muzyków, że nie powinni nasłuchiwać krytycznie proponowanych im dźwięków muzycznych, nawet jeśli wydają się dziwne lub mocno przefiltrowane.

Dwie fazy: słuchanie bierne, potem czynne

W drugim etapie wprowadzamy także sesje aktywne — uczymy odpowiedniej postawy, ćwiczymy słuchanie oraz powtarzanie krótkich fragmentów śpiewanych i mówionych. Ćwiczenia wymowy w języku ojczystym poprawiają technikę wokalną: śpiewacy wymawiają słowa, które mają zaśpiewać, do mikrofonu, który filtruje głos i odsyła go do uszu przez słuchawki wyposażone dodatkowo w wibrator wykorzystujący przewodnictwo kostne.

Pierwsze sesje służą trenowaniu samego słuchania, bez konieczności jakiegokolwiek wykonania ze strony artysty. W drugiej fazie oczekujemy, że bardziej się zaangażuje i sam stanie się wokalnie aktywny. Zmiana jest odczuwalna natychmiast, ale po trzydziestu dniach ujawnia się pełniej! Trwa nawet po zakończeniu treningu.

Stymulacja prawego ucha i przewodnictwo kostne

Stymulujemy ucho filtrem górnoprzepustowym zaczynającym od 250 Hz i dochodzącym stopniowo do 8000 Hz — prawe ucho doprowadzamy zaś do przejęcia roli kierowniczej i technicznej wobec języka. Najkrótsza i najskuteczniejsza droga dźwięku to z reguły słuchanie prawym uchem.

Wirtuozeria jest możliwa tylko wtedy, gdy ucho prawe jest kierownicze, gdy przewodnictwo kostne zostało w pełni doświadczone i gdy oba uszy są całkowicie „przebudzone". Kiedy artysta podejmuje dialog z brzmieniem własnego głosu, przygotowujemy grunt pod przemianę. Przewodnictwo kostne (wzmocnione wibratorem wbudowanym w słuchawki) rozpala ciało rezonansem. Przyjemność tego doznania budzi w osobie silne pragnienie jego powtórzenia.

Konkretne wyniki

  • Zdolność uwagi rośnie natychmiast, pociągając poprawę pamięci krótkotrwałej.
  • Uczeń-artysta skupia się i rozumie. Postęp staje się równomierny, okresy stagnacji niemal znikają, a nauka zamienia się w przygodę.
  • Równowaga, postawa i schemat ciała zyskują dzięki lepszemu połączeniu ucha z mózgiem.
  • Trema słabnie, bo ciało czuje się zakorzenione, a wejście na scenę z czujnością zachowaną w spokoju staje się łatwiejsze.
  • Ucho prowadzi ciało, a wraz z nim technikę. Z chwilą, gdy artysta odnajduje swój autentyczny głos twórczy, jego komunikacja wzbogaca się o bardziej złożone brzmienia, jasne myśli i większą głębię emocjonalną.

Leczenie zmęczenia zawodowego

Tomatis pracował początkowo z artystami dotkniętymi zmęczeniem zawodowym: śpiewacy są poddani działaniu hałasu własnego głosu (80 decybeli lub więcej wewnątrz głowy), a instrumentaliści — dźwiękowi bardzo bliskiemu ich instrumentu. Komórki rzęsate ślimaka nie regenerują się; trening Tomatisa poprawia ich funkcjonowanie, a bezpośrednia stymulacja mózgu drogą kostną zawsze pozostaje pomocna.

Nauka języka obcego to elegancki nośnik koncentracji, uwagi i pamięci — poprawia także wysokie składowe głosu, bogactwo i płynność dźwięku, zakorzenienie, równowagę i tak dalej.

Urządzenia nowoczesne i przenośne

Dysponujemy obecnie urządzeniami małymi, niedrogimi, przenośnymi, wygodnymi w użyciu i w dzieleniu się nimi — dla osób, które muszą wpasować program w przepełniony grafik albo potrzebują od czasu do czasu „doładować akumulatory". Ta praca to coś więcej niż naprawa. Postrzegamy ją jako sposób na przyspieszenie nauki i zdobycie przewagi konkurencyjnej. Zaobserwowaliśmy ogromne korzyści u wszystkich naszych klientów, młodych i starszych. Wszyscy podchodzą do życia z większą lekkością, dokonując wyborów wyraźnie dla siebie korzystnych.


Źródło: Roberta Prada i Francis Keeping, Giornale della musica, 21 lutego 2008. Copyright Bernard Auriol.